Rozstanie z mamą

Tagi

Rozstania zawsze są trudne, dorosły człowiek szybko przywiązuje się do drugiej osoby. To samo odczucie towarzyszy matce i dziecku, które idzie po raz pierwszy do przedszkola. W sytuacji, gdy wysyłamy dziecko do przedszkola trzeba uzbroić się w niezłomną cierpliwość i nie wolno się poddawać. Drogie mamy, pamiętajcie o tym, że nie jesteście osamotnione w swoich przeżyciach – inni rodzice również wysyłają swoje dzieci do przedszkola i też jest im ciężko.

We wnętrzu mamy kłębią się niepokoje związane z pozostawieniem dziecka na kilka godzin samych i to z obcymi ludźmi. Mamy obawiają się także tego, jak zareagują w chwili rozstania, czy same się nie popłaczą, czy będą potrafiły po prostu wyjść, czy dziecka nikt nie skrzywdzi, czy dziecko nie pomyśli, że rodzie go już nie kochają, że dziecku bardziej spodoba się w przedszkolu niż w domu... Wszystkie lęki są uzasadnione, jednak nie można dać dziecku odczuć, że Ty też się boisz, musisz być przekonana do słuszności uczęszczania dziecka do przedszkola.

Chwila rozstania

Reakcja dziecka w chwili rozstania może być przeróżna – wszystko zależy od charakteru dziecka i tego, jak zostało przygotowane do tej trudnej sytuacji. Część dzieci płacze już w domu, zaraz po obudzeniu, inne płaczą w czasie drogi do przedszkola, inne w drodze do przedszkola, kolejna część dzieci do końca może zachowywać zimną krew, spokój i opanowanie, a dopiero po godzinie czy dwóch przeżywa kryzys. Niektóre dzieci są bardzo dzielne i potrafią rozstać się z mamą nawet bez płaczu, ale na widok innych płaczących dzieci w szatni – płaczą „dla towarzystwa”.

Jak postępować w takiej chwili? Przede wszystkim otrzyj mu łzy, zapewnij o miłości i poproś, by było dzielne w czasie Twojej nieobecności. Pożegnanie powinno być krótkie jednak nigdy nie powinno zamienić się w ucieczkę. Pamiętaj, że zawsze powinnaś się pożegnać z maluchem przed wyjściem. Zbędne i niewłaściwe jest zachowanie matek, które po pożegnaniu zaglądają jeszcze przez okno do sali, czy zerkają przez drzwi – jeśli dziecko zauważy swoją mamę może wpaść w histerię lub jeszcze bardziej się w niej pogrążyć.

Jeżeli jesteś osobą bardzo wrażliwą i wiesz, że będzie Ci trudno zostawić malucha w przedszkolu, poproś swojego partnera lub babcię, by wyręczyła Cię w tej niemiłej sytuacji. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że dla Twojego dziecka pierwsze dni, tygodnie w przedszkolu są tymi decydującymi. Dlatego im lepiej rodzice godzą stanowczość z łagodnością, tym szybciej dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji i do przedszkola.

Nowy rytm dnia, nowe otoczenie, zabawki, inne jedzenie, rówieśnicy dookoła – to wszystko wpływa na problemy z zaadaptowaniem się do tych nowych warunków. W przedszkolu wszystkie dzieci są równe i to także może być jednym z problemów dla dziecka. Wiele maluchów po prostu nie może pogodzić się z utratą statusu „oczka w głowie” rodziców i gwarancji ich bezpieczeństwa.

W początkowym okresie warto zabierać dziecko wcześniej z przedszkola np. zaraz po obiedzie. Jeżeli dziecko będzie się przyzwyczajać można zostawiać je w przedszkolu na dłużej.

Żeby umilić powrót do domu (po ciężkim dniu w przedszkolu dziecko może być nadąsane, małomówne, pod wpływem nagromadzonych emocji... ), możesz wprowadzić jakiś codzienny miły i przyjemny akcent jak np. półgodzinna zabawa na pobliskim placu zabaw, czy ciastko bądź lody w kawiarni.

Jeśli dziecko pogodzi się już z codziennymi rozstaniami i zacznie przyzwyczajać się do tej nowej sytuacji, to wcale nie znaczy, że kłopoty już odeszły na zawsze. Bywa tak, że dziecko po dłuższej nieobecności w przedszkolu (święta, długi weekend, choroba) nie chce wracać do przedszkola.

Jednak często bywa tak, że dzieci, które na początku bardzo przeżywały rozstanie z rodzicami, z czasem odmawiają wyjścia z niego do domu. Takie zachowanie dziecka jednak jest możliwe tylko wtedy, gdy rodzice na początku zachowają zimną krew i nie poddają się presji dziecka.

Pamiętaj, że jeżeli raz ulegniesz namowom dziecka i zostawisz go w domu albo zabierzesz go dużo wcześniej z przedszkola, to jego płacz podczas rozstania będzie wzmożony. Z czego to wynika? Z tego, że dziecko będzie przekonane, że w ten sposób mama zlituje się nad nim i odbierze je wcześniej lub w ogóle nie pośle do przedszkola.

Mama idzie do pracy

Jeżeli powoli nadchodzi czas powrotu do pracy, musisz rozpocząć przygotowania dziecka do rozstań. W tym celu przygotuj dla swojego malucha przedmiot, który stanie się swego rodzaju „łącznikiem” pomiędzy matką, a jej dzieckiem. Takim magicznym przedmiotem może stać się np. jakaś przytulanka czy zabawka, którą podarowałaś dziecku na urodziny, może to również być Twoja spinka do włosów lub coś, co znaleźliście na wspólnym spacerze. Podarowany przedmiot powinien kojarzyć się maluchowi z mamą oraz z czasem, z nią spędzonym. Jeżeli już znajdziecie taki przedmiot, dokup drugi taki sam dla Ciebie – wówczas będziecie mogli się telepatycznie porozumiewać. Jak obsługiwać ten telepatyczny telefon? Przed wyjściem do pracy, podaruj dziecku ten przedmiot i powiedz mu, że to jest magiczny łącznik między Wami. Gdy tylko zrobi mu się smutno, musi mocno ścisnąć przedmiot i pomyśleć o Tobie. Tym sposobem da Ci sygnał, byś Ty też pomyślała o nim i malec poczuje się znacznie lepiej.

Kolejny krok można zrobić wtedy, gdy dziecko ma już opiekunkę (z którą doskonale się bawi) oraz magiczny amulet. Trzeba zaaranżować wyjście z domu podczas zabawy z nianią. Należy zrobić to w taki sposób, by dziecko uwierzyło w Twoje wyjście – zabierz więc torebkę, pożegnaj się z maluchem, pozwól mu na chwilę płaczu i wyjdź za drzwi. Odczekaj około pięciu minut, po czym wróć i witając się z dzieckiem, pokaż mu jak bardzo się cieszysz, że znów możesz je zobaczyć.

Takie oswajanie z Twoją nieobecnością codziennie trzeba wydłużać. Nie stój już za drzwiami, lecz idź do pobliskiego sklepu. Nie rób tego jednak w drastyczny sposób – jeśli wczoraj nie było Cię dziesięć minut, dziś nie możesz wybrać się na dwugodzinne zakupy.

Przyzwyczajenie dziecka do ośmiogodzinnej nieobecności będzie najtrudniejsze i będzie wymagało systematyczności i cierpliwości. Jednak stopniowe wydłużanie absencji po pewnym czasie przyniesie pozytywne efekty – przekonasz się się, że było warto dla tej uśmiechniętej buźki, dla tych machających rączek „robiących pa, pa” na pożegnanie. Pamiętaj tylko o tym, że dziecko potrzebuje czułości mamy i czasu, by przyzwyczaić się do jej nieobecności.

Zobacz inne artykuły

Podobne artykuły


Panel informacyjny - pierwszy

Panel informacyjny - drugi


Stopka strony